Numer telefonu:

571-258-271

Email:

[email protected]

Godziny Otwarcia

Pon-Sb: 9:00-21:00

Pogoda za oknem się zmienia, a razem z nią stan Twoich pleców? Chociaż naukowcom nie udało się jednoznacznie potwierdzić jasnej korelacji bólu w stawach,
czy mięśniach, z nagłymi zmianami atmosferycznymi, wielu terapeutów i pacjentów
potwierdzi, że widzi taką zależność. A w związku z tym istnieją również teorie, czym
może być to spowodowane.
Na bóle związane ze zmianą pogody najczęściej skarżą się chorzy cierpiący na
nerwobóle, fibromialgię i choroby zwyrodnieniowe stawów, ale też osoby po
amputacjach, odczuwające bóle fantomowe. Taki zestaw sugeruje nam konkretny
trop dla dalszych rozważań.
Jak zimno wpływa na mięśnie? Niska temperatura zwęża naczynia krwionośne, co
powoduje ograniczenie dopływu do mięśni i stawów. „Niedożywione” mięśnie
skracają się i kurczą, co z kolei prowadzi do uczucia sztywności i bólu. Jeśli nawet
nie bezpośrednio powodując ból – słabiej odżywione mięśnie nie działają w pełni
swoich fizjologicznych możliwości, a to sprzyja kontuzjom i przeciążeniem.
Dodatkowo wystawienie na niesprzyjające warunki atmosferyczne buduje nam
„zamkniętą” usztywnioną postawę, która jest „niewygodna” dla naszego ciała.
Ciśnienie atmosferyczne – jak to w ogóle działa? Zmniejszenie ciśnienia
zewnętrznego powoduje, że różnica ciśnień między wnętrzem stawu a otoczeniem
się zwiększa. Przy niższym ciśnieniu zewnętrznym płyny w tkankach mogą się
minimalnie rozszerzać. Jeśli w stawie już istnieje stan zapalny, obrzęk lub
uszkodzenie, to rozciąganie torebki stawowej, nawet jeżeli niewielkie, może
prowadzić do podrażnienia zakończeń nerwowych i nasilenia bólu.
Wilgotność – ostatni wróg stawów. Tkanki łączne są higroskopijne (łatwo wiążą
wodę). Gdy wilgotność otoczenia rośnie, kolagen obecny w chrząstkach, więzadłach i
ścięgnach wchłania nieco więcej wody, co z kolei w nadmiarze ogranicza sprężystość
tych struktur w efekcie ograniczając ruchomość. Wysoka wilgotność wpływa też na

lepkość mazi stawowej. W wilgotnym i chłodnym środowisku maź staje się gęstsza
(nie ma prawidłowych warunków dla ślizgu) a ruch w stawie mniej płynny. Dodatkowo
wilgotne powietrze obniża temperaturę tkanki otaczającej staw. Zwiększa to
wrażliwość nocyceptorów — receptorów bólowych. Stają się one bardziej reaktywne
na rozciąganie, ucisk czy ruch, przez co sygnały bólowe pojawiają się łatwiej i
szybciej.
Nagłe zmiany atmosferyczne i zimno ograniczają też naturalnie naszą codzienną
zdrową aktywność – osłabione mięśnie, słabsze dotlenienie, mniej przyjmowanej do
organizmu wody – to wszystko przekłada się na gorsze samopoczucie i gorszą
regeneracje. Wzrasta tym samym ryzyko kontuzji i uczucia sztywności w ciele.
Choć badania nie są jednoznaczne, aż dwie trzecie chorych na RZS skarży się na
ból objętych stawów nasilający się przy nagłych zmianach ciśnienia. W momencie
ochłodzenia, czy wzrostu wilgotności, jako specjaliści obserwujemy wzrost liczby
wizyt w naszych gabinetach. Czy jest to tylko zasługa braku alternatyw na spędzenie
wolnego czasu? Może trzeba zaangażować w badania jeszcze grono kolegów
socjologów. My jesteśmy pewni jednego – żaden Polak nie podważy wpływu
ciśnienia na samopoczucie.

Polecane artykuły