Numer telefonu:

571-258-271

Email:

[email protected]

Godziny Otwarcia

Pon-Sb: 9:00-21:00

Showing: 1 - 1 of 1 RESULTS
Relaks

Masaż gorącymi kamieniami – hot or not?

Masaż gorącymi kamieniami kojarzy się z typowym zabiegiem z oferty salonów spa. I
jest to prawda – to doskonała pozycja dla koneserów wylegiwania się w cieple. Ale

czy głęboki relaks to jedyna zaleta tego masażu? Odsłonimy przed Wami, jaką
robotę tak naprawdę potrafią wykonać te niepozorne kamyczki.
Termoterapia, czyli ciepłolecznictwo. Od wieków obserwowano, że ciepło powoduje
wiele korzystnych reakcji. Przyspiesza gojenie urazów, zmniejsza bóle, napięcie
mięśni, zwiększa ruchomość w stawach, przyspiesza regenerację obrzęków i
wysięków. W terapii z użyciem gorących kamieni wulkanicznych skupiamy się pod
kątem fizjologii na dwóch aspektach – reakcji miejscowej (która warunkuje
rozmieszczenie kamieni na ciele) i reakcji ogólnej organizmu.
Reakcja miejscowa jest wywołana zmianami w krążeniu tętniczo-żylnym i chłonki. W
odpowiedzi na wysoką temperaturę następuje rozszerzenie tych naczyń, a więc
utlenienie i odżywienia tkanek. Naczynia limfatyczne, w przeciwieństwie do żylnych,
nie mają klasycznego napędu w postaci ciśnienia krwi – ich przepływ zależy głównie
od pracy mięśni, ruchów oddechowych oraz rytmicznych skurczów samych naczyń
limfatycznych (tzw. limfangionów).
Reakcja ogólna jest związana z dążeniem do homeostazy cieplnej i uruchomieniem
mechanizmów termoregulacji. Przemiana materii się wzmaga, napięcie mięśni i
lepkość mazi stawowej maleją, elastyczność tkanki łącznej zwiększa się, a nerki
„regulują się” w celu zachowania ciśnienia tętniczego i homeostazy wodno-
elektrolitowej organizmu.
Dodatkowo bierzemy też pod uwagę zdolność do przewodnictwa cieplnego i
pojemności cieplnej kamieni wulkanicznych. Są one dużo wyższe niż np. w
przypadku kompresu żelowego. Dlatego też oddają ciepło bardzo wolno. Można
zatem nagrzewać je do wyższych temperatur i tym głębiej ciepło będzie w stanie
przeniknąć w głąb tkanki. Możemy więc pracować w bardzo przyjemny sposób na
głębokich warstwach mięśni.
Rozumiejąc już te procesy fizjologiczne można zadać pytanie, dlaczego zamiast tego
nie poleżeć pod ciepłym kocem, albo nie wybrać się do sauny? Ano dlatego, że
gorące kamienie, to nie tylko termoterapia.

Regulacja sensoryczna – kamienna kołdra obciążeniowa. Dociążenie aktywuje
mechanoreceptory głębokie – głównie receptory czucia głębokiego w powięziach,
mięśniach i skórze. Przesyłają one do ośrodkowego układu nerwowego sygnały
informujące o stabilnym nacisku. Bodźce tego rodzaju mózg odbiera jako
„bezpieczne” i „kojące”. Nadmierna reaktywność układu nerwowego zmniejsza się.
Jest to nie tylko przyjemne, ale także bardzo zdrowe.
W połączeniu z ciepłem, które uruchamia włókna czuciowe typu C, odpowiadające za
przewodzenie bodźców termicznych, następuje pobudzanie układu
przywspółczulnego. To on odpowiada za odpoczynek, trawienie i regenerację. W

efekcie dochodzi też do spadku poziomu kortyzolu, zwolnienia pracy serca i
wyrównania oddechu.
To wszystko finalnie wpływa również na układ limbiczny, odpowiedzialny za emocje i
poczucie bezpieczeństwa.
Masaż gorącymi kamieniami może być w pewnym sensie imperium romanum
zabiegowej holistycznej pracy z pacjentem – przy zastosowaniu odpowiedniej
metodyki będzie odwoływać się do czystej medycyny i wspierania procesów
fizjologicznych, spełniać rolę terapii sensorycznej, jednocześnie pozostając bardzo
przyjemnym zabiegiem współpracującym z układami wewnętrznymi i
psychosomatyką. Można powiedzieć, że wszystko wrzucone do jednego kotła (i
podgrzane).